W naturze kota tkwi instynkt łowcy. Polowanie to nie tylko sposób na zdobycie pożywienia, ale też naturalna potrzeba, która zapewnia kotu stymulację fizyczną i mentalną. Koty uczą się polować od najmłodszych lat, bawiąc się z rodzeństwem i matką. Również koty domowe, pozbawione konieczności zdobywania pożywienia, odczuwają silną potrzebę polowania. Obowiązkiem właściciela jest zaspokojenie tej potrzeby, zapewniając kotu odpowiednią stymulację.
Koty w naturze polują na różne ofiary, myszy, szczury, jaszczurki czy ptaki i owady. W związku z tym Twój kot może mieć swoje preferencje, które musisz odkryć.
Jeden kot będzie uwielbiał ofiary latające inny pełzające. Jeden kot będzie chętniej polował na pióra, inny na szeleszczące wstążki, kolejny na materiałowe myszki. Dostosuj formę, tempo zabawy oraz samą ofiarę pod gust swojego kota.
Małe kotowate w naturze polują od kilkunastu do kilkudziesięciu razy dziennie – tutaj wypada nam zrobić rachunek sumienia – ile razy dziennie bawimy się z naszymi kotami?
Cykl łowiecki okiem kociej Behawiorystki, dr Weroniki Penar z Purr Science – naukowo o kotach:
” Zabawa w polowanie, jak sama nazwa wskazuje, ma IMITOWAĆ POLOWANIE. Oznacza to, że sztuczna ofiara ma zachowywać się jak ta prawdziwa. A żadna ofiara nie wchodzi kotu bezpośrednio do pyska, nie lata chaotycznie, nie jest bez przerwy na widoku. Przecież jej zależy na tym, żeby przeżyć! Ma się chować, może przemieszczać się pod jakimś kocem, ma powoli sunąć za ścianą, by potem szybciutko „podbiec” do drugiego kąta i tam znów powoli przesuwać się zdradzając swoje położenie jedynie poprzez cichy dźwięk dzwonka zamontowanego przy wędce. Wobec takich ruchów kot powinien bardzo szybko uruchomić swój instynkt zabójcy. „
Cytat ten pochodzi z książki ‘’Tajemnice Świata Kotów – jak zrozumieć swojego mruczącego przyjaciela’’, autorstwa dr Weroniki Penar, którą przeczytać będzie można już we wrześniu 2024 r. dzięki wydawnictwu LUNA.
Cykl łowiecki składa się z kilku etapów:
Namierzenie ofiary:
- Wykorzystaj wzrok, słuch i węch kota.
- Daj kotu szansę na wyzwanie – umieść „ofiarę” w odległości 2-3 metrów.
- Pamiętaj, że koty słabo widzą z bliska – nie trzymaj wędki tuż przy pyszczku.
Kot staje się wyczulony na bodźce – uszy nastawione, wzrok skupiony, wąsy drżą. Skrada się ostrożnie, z nisko opuszczoną głową i przygiętym ciałem. Ogon może być lekko podniesiony lub wygięty w łuk. Zatrzymuje się co jakiś czas, by nasłuchiwać i rozglądać się. Może pociągać nosem, węsząc w powietrzu zapach ofiary.
Obserwacja i skradanie się:
- To najdłuższy i najbardziej wymagający etap.
- Wykorzystaj otoczenie – meble, tunele, schowki.
- Niech „ofiara” ucieka i chowa się, stwarzając wrażenie nieświadomości zagrożenia.
Kot porusza się bezszelestnie, stawiając delikatne kroki, często zatrzymując się, aby sprawdzić otoczenie. Ciało jest spięte, gotowe do błyskawicznego ataku. Oczy szeroko otwarte, źrenice zwężone. Uszy nastawione na każdy dźwięk. Język może wystawać lekko z pyszczka.
Polowanie:
- Kot wybiera dogodny moment do ataku.
- Szybki i precyzyjny skok decyduje o sukcesie.
- Nieudany atak może zapoczątkować pogoń.
Kot błyskawicznie atakuje, rzucając się na ofiarę. Używa pazurów i zębów, by schwytać i unieruchomić zdobycz. Ciało jest wygięte w łuk, a mięśnie napięte. Oczy zwężone, a wargi wywinięte w grymasie.
Pogoń:
- Koty to krótkodystansowcy – pogoń trwa zazwyczaj mniej niż minutę.
- Kot może zrezygnować, jeśli nie uda mu się szybko dopaść „ofiary”.
- Ważne jest, by nie frustrować kota – daj mu szansę na sukces.
Kot goni uciekającą ofiarę, biegnąc z dużą prędkością. Może skakać i podskakiwać, próbując ją dopaść. Ogon wyprostowany lub podniesiony. Język może wystawać z pyska.
Jeśli kot nie jest przyzwyczajony do przegrywania: Może zniechęcić się do dalszej zabawy. Może stać się lękliwy i niepewny siebie. Ważne jest, aby dostosować poziom trudności do możliwości kota. Stopniowo zwiększaj wyzwania, dając mu szansę na doświadczenie sukcesu.
Koty lękliwe i niepewne siebie: Mogą szybciej rezygnować z zabawy. Potrzebują więcej wsparcia i zachęty ze strony właściciela. Ważne jest, aby stworzyć bezpieczną i przyjazną atmosferę. Nagradzaj każdy, nawet najmniejszy sukces, aby wzmocnić pewność siebie kota.
Zabawa zdobyczą:
- Kot gryzie, tarmosi i kopie „ofiarę”. Może podrzucać ją w powietrzu lub uderzać łapami.
- Nie zabieraj kotu zdobyczy – pozwól mu na swobodną zabawę.
- Może podrzucać ją w powietrzu lub uderzać łapami.
Zachowanie jest energetyczne i ekscytujące. Ogon może być wachlowany z boku na bok.
Posiłek:
- Po udanym polowaniu kot zasługuje na nagrodę.
- Możesz dać kotu smakołyk lub kawałek mięsa przed właściwym posiłkiem, zwłaszcza jeśli powtarzasz kilkukrotnie cykl.
- Dopiero po zakończeniu zabawy podaj normalną karmę (jeśli wcześniejsze jedzenie nie było wystarczające). Zamiast suchej karmy podaj mokrą karmę, BARF, BACF lub WholePrey, Franken Prey.
Higiena:
- Po zjedzeniu „ofiary” kot z pewnością wyliże się, by usunąć zapach zdobyczy.
Odpoczynek:
- Zmęczenie i stres polowania wymagają regeneracji.
- Pozwól kotu na spokojny odpoczynek – jeśli zasypia, to znak, że cykl łowiecki został zaspokojony.
Podsumowanie:
Pamiętaj:
- Nie każde polowanie w naturze kończy się sukcesem.
- Możesz powtórzyć cykl kilkukrotnie bez „upolowania” ofiary.
- W naturze koty polują kilkanaście-kilkadziesiąt razy dziennie.
- 5-minutowa zabawa może nie wystarczyć, by zaspokoić ich potrzeby. Zwłaszcza jeśli powtarzasz ją zbyt rzadko.
Dodatkowe wskazówki:
- Różnorodność „ofiar” i zabaw uatrakcyjnia polowanie.
- Zabawki imitujące ruch i dźwięk prawdziwej ofiary stymulują instynkty łowieckie. Niektóre koty będą preferowały ofiary pełzające, inne latające, jeszcze inne skaczące – dostosuj zabawę pod preferencje własnego kota.
- Pozwól kotu na wybór – nie zmuszaj go do zabawy, jeśli nie ma ochoty.
Zaspokajanie potrzeb łowieckich kota jest kluczowe dla jego zdrowia i szczęścia. Poświęcając czas na zabawę i stymulację, zapewniasz swojemu kotu pełnię kociego dobrostanu.
Jeśli nie wiesz jak zacząć, Twój kot nie współpracuje, nie umiecie oboje się odpowiednio bawić to odpowiedzią na Twój problem jest konsultacja behawioralna.
Polecamy z całego serca dr Weronikę Penar – wieloletnią, doświadczoną kocią behawiorystkę, catsitterkę, edukatorkę i wykładowczynię, która szkoli nie tylko właścicieli kotów, ale i przyszłych kocich behawiorystów. Na co dzień możecie kojarzyć Weronikę z socjalmediów, bowiem publikuje jako Purr Science – naukowo o kotach.
























0 komentarzy